wtorek, 14 grudnia 2010

Przedświątecznie...

wpadam na własnego bloga zaniedbanego okrutnie;( Dopadły mnie wątpliwości, czy to w ogole ma sens, skoro nie jestem w stanie zapewniać swoim Czytelnikom regularnej strawy dla oka i duszy, ale spróbuję jeszcze powalczyć... z tym, że nie dziś, bo wpadam przelotem.

Ostatni miesiąc to niemożnośc wydostania się z kieratu dom-praca-świąteczna panika. Resztką czasu i sił jakieś tam rzeczy powstają, ale to z kolei wszystko prezenty, więc nawet pokazać nie można do Wigilii. Mam nadzieję, że data ich ujawnienia zbiegnie się z czasem, kiedy ten pęd życiowy nieco zwolni, ale wolę już nic nie obiecywać. Na razie obiecać mogę tylko, że na pewno pojawię się tu jeszcze przed Świętami - a może nawet uda mi się w końcu poczytać Wasze blogi?

Zostawiam Was zatem z próbką moich przedświątecznych dokonań na polu innym niż upolowanie rabatu w sklepie z zabawkami czy wyrobienie 300% normy zawodowej;)

Poniższa poduszka z cudowną kwiatową wróżką to mały dodatek do Szlachetnej Paczki, ktorą przygotowaliśmy w tym roku. Nie wiem, czy się spodobała, ale mam nadzieję że tak;)


Trzymajcie się cieplutko i dziękuję, że tu zaglądacie, mimo, ze sama autorka czyni to rzadko;)