środa, 28 grudnia 2011

Ponieważ zbliża się koniec roku...

...kolejnego już zresztą i ponieważ obiecałam pewnej miłej bloggerce, że jednak się publicznie odezwę a także ponieważ mimo bycia konkursową świnią (tucznikiem nawet, o czym zaraz bedzie mowa) i nie reagowania na liczne dowody sympatii przesylane mailowo chciałabym jednak wyrazić publicznie podziękowanie, ze mnie pomimo powyższych pamiętacie, postanowiłam się jednak odezwać.

Blog, jak nie trudno zauważyć zdechł śmiercią nie do końca naturalną, a raczej wymuszoną okolicznościami, ale jakoś nie mialam i nadal nie mam serca go zamykać, a być może za czas już niedługi bedę mogła go kontynuować, aczkolwiek w nieco już innej tematyce.

Odpowiadając hurtem na mailowe pytania: nic nam się nie stało, żaden koniec świata w sensie negatywnym nie nastąpił, aczkolwiek w sensie pozytywnym...chyba tak;) Przyczyną mojego zamilknięcia są bowiem gigantyczne zmiany życiowe, które zaczęły się w kończącym roku, ale finał swój znajdą już w kolejnym, ponieważ w dużej mierze przypadkowo udało nam się zrealizować trzy cele życiowe prawdziwego faceta (choć w nieco pokrętny sposób):

1. kupiliśmy (prawie) dom
2. spłodziliśmy (prawie) syna - a konkretnie drugą babę podobno
3. w zwiazku z dwoma poprzednimi zamierzamy posadzić w nowym ogrodzie drzewo;)

Nie bedąc gotową na zadne z powyższych (no moze to drzewo, ze względu na teoretyczne zainteresowania ogrodnicze;), nie ukrywam, że wszystko do kupy zdecydowanie mnie przerosło i pozbawilo ostatnich resztek wolnego czasu, dlatego musiałam z paru rzeczy, w tym z bloga zrezygnować. Na Wasze i owszem zaglądam, acz rzadko, ale z ukrycia, bo nawet na komentowanie czasu brakuje.

Nie wiem, czy po przeprowadzce, porodzie i innych uciążliwościach na 'p' (popijawa się Gajowej marzy niestosownie;), dam radę tu wrócić - obiecuję sobie, że tak, ale jak bedzie, czas pokaże. Tymczasem chcę po prostu napisać, że nie zapomniałam o wspaniałym gronie bloggerek-rekodzielniczek, pamiętam jak fajnie się wśród Was czułam i za te miesiące/lata dziękuję;)

No i samych dobrości w Nowym Roku Wam zyczę: zmian do udźwignięcia, niespodzianek do zachwycenia się i dobrych ludzi wokół!