środa, 29 września 2010

Deszcze niespokojne....

...zniszczyły całą naszą dwutygodniową pracę, zalewając doszczętnie sufit w świeżo remontowanym pokoju Flo;( Szlag trafił malowanie, dekorowanie, włozone pieniądze, wysiłki a serce przede wszystkim...a trafił, bo od kilku lat zarządca budynku nie jest w stanie naprawić usterki...nie jest, bo nie chce, bo jest opłacany przez budynku tego developera, który spieprzył projekt i wykonanie i nie zamierza naprawiać...jak tylko się pozbieram do kupy, to powalczę...nie wiem jeszcze jak, bo przy tym poziomie krętactwa, fałszowania dokumentow i unikania konfrontacji łatwo nie bedzie, ale nie odpuszczę, bo pamiętam roześmianą buźkę mojego dziecka, gdy wpadło ze żłobka do domu i tańczyło z radości, że ma własny pokój....

Pokój, który wyglądał tak:

Jak wygląda teraz, wklejać nie będę...

Ale żeby znowu nie było smutno i katastroficznie, coś optymistycznego...zajrzyjcie tutaj: http://pomozmyamelce.blogspot.com/2010/09/jesienna-tilda.html - nie obrażę się, jak mnie ktoś przelicytuje;)

11 komentarzy:

  1. Oszszsz f*** Trzymajcie się będzie dobrze!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. O kurde współczuje, pokoik był piękny mam nadzieje, że uda wam sie tego dozorce dorwac:)

    OdpowiedzUsuń
  3. bieda :( A taki śliczny pokoik... Mam nadzieję, że zapału do bojów nie stracisz, bo warto.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jasna cholera :/
    Nie odpuszczaj, nie odpuszczaj!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, aktycznie draństwo:(((
    Powodzenia w walkach.

    OdpowiedzUsuń
  6. Osz f.ck, co za świństwo, ale bym się wpieniła!! Nie odpuszczaj, bo pokoik prześliczny!!

    OdpowiedzUsuń
  7. O ku...! Takie cudo zniszczone?? Aż się płakać chce!

    OdpowiedzUsuń
  8. Obok mnie jest taki właśnie budynek - developer zapomniał o rynnach i systemie odprowadzania wody - pierwsza większa ulewa spowodowała ogromne straty... Współczuję z całego serca!

    OdpowiedzUsuń
  9. Noż jasna ch.... nie odpuszczaj Patka... Mała kobieta może zrobić wiele szumu... serio;)
    Powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń