środa, 23 grudnia 2009

Rzutem na taśmę...

...bo gary na kuchence stoją, Nadworny kręci się z Potwornicką i kotem pod nogami siejąc chaos niejaki, ale obiecane, to słowo się rzekło, oto wytwór urody dyskutowalnej, czyli ksiązeczka:

Z profilu i en face - profil dość dobrze pokazuje opasłe rozmiary tomiszcza, szpilki en face zostaną usunięte dziś w nocy, jak Gajowa zasiądzie do ostatnich wykończeń:


Strona pierwsza - zapinana na guziki oraz strona druga na rzepy:



Strona druga w środku - koślawy twór miał być domkiem;) oraz strona trzecia - zapinana na zatrzaski



Strona czwarta zapinana na klamrę - w środku koślawa aplikacja dziewczynki;)


Strona piąta - zapinana na zamek...różowy, bo innych nie było w pasmanterii;) z koślawym kotkiem w środku


oraz wypełniacze kieszeni  ze strony 1 i 3:


Jest jeszcze banan i truskawa, ale banan został zagubiony do zdjęcia, a truskawa czeka na zszycie.

Całość do bólu koślawa i stercząca na boki, ale jak wielokrotnie nadmieniałam i co widać gołym okiem - nadal nie umiem szyć;)


A za chwileczkę malutką będzie już tylko świątecznie, jak tylko Gajowa wróci z ratowania lekko splaonego sernika;)

7 komentarzy:

  1. Faktycznie grubiutka wyszła, ale widzę, że Nadwornemu świetnie udało się podołać zadaniu :). Bardzo fajne pomysły na każdej stronie! Gdybyś nadal szyć nie umiała, to byśmy jej nie oglądali, więc nie opowiadaj nam tu! ;)
    A przy okazji to życzę Świąt spędzonych w spokoju, odpoczynku od codziennego zabiegania i wielu radości przy rodzinnym i pięknie pachnącym świątecznym stole!! Niech głowa odpoczywa w magicznej atmosferze i zbiera siły na kolejne pomysły!! :))
    Agata

    OdpowiedzUsuń
  2. Przesłodka jest , taka jaka jest... To handmade i ja osobiście lubię jak widać , że to nie taśmówka. Będzie ukochana , jak znam życie... :)
    Ps. u mnie sernik nadpalony wczoraj został... Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  3. Pat ona jest świetna !! gruba i co z tego!! dziecko musi poznawać faktury, materiały dotykiem nie? no :)
    dużo serca w nią włożyłaś to jest najważniejsze !!!

    OdpowiedzUsuń
  4. przecudna!!!
    normalnie zazdroszczę twojemu dziecku;)

    OdpowiedzUsuń
  5. czaaaaddd...jedyny minus jak widzę to nadużywanie słowa "koślawa, koślawe itp." powinnaś zostać ukarana...za takie powtórzenia...ja bym napisała niepowtarzalne, pomysłowe, oryginalne,wyjątkowe... a nadworny zdolny człek

    OdpowiedzUsuń
  6. swietna!
    mi sie bardzo podoba, a to jak opisujesz, ze "koślawa"- wyglada po prostu jak efekt zamierzony :P
    jak to mówia : "głupi się nie skapnia, a moądry pomyśli, ze tak ma być"
    pozdr cieplo

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja marzę o takiej książeczce dla mojej córci. Ale na ile znam mój talent do szycia na marzeniach się skończy:)

    OdpowiedzUsuń