czwartek, 10 grudnia 2009

Szewski czwartek złagodzony przyjemnościami;)

Nic nie idzie, zamęt, chaos, wkurzenie i totalna destrukcja...czwarty raz piszę ten wpis, bo mi zżera...nie samo oczywiście, tylko z własnej głupoty :P

Ale zaparłam się i napiszę do końca, bo muszę odczynić urok dobrymi wiadomościami;)

********
Po pierwsze zatem, dziękuję za niespodziewane wyróżnienie Agacie z Moich kreacyjek - Agatę podczytuję od niedawna, za to z wielkim zapałem, bo dysponuje niespotykanym talentem w trudnej sztuce szycia, z którą ja się od pewnego czasu zmagam bezskutecznie...

I zgodnie z zasadami, przekazuję wyróżnienie dalej - od razu przyznaję, ze nie sprawdzałam, czy któraś z Pań niedawno podobnego nie otrzymała, bo to w sumie nie ma znaczenia, gdyż tym sposobem daję sygnał, że czytam, podziwiam i się inspiruję;) A zatem znaczek :



Przekazuję do:

http://szyciejestpiekne.blogspot.com/ - uwielbiam atmosferę tego bloga, cudne, domowe i sielskie klimaty i eksplodujacy z każdej strony talent autorki;)
http://jolinka.blogspot.com/ - niekończące się źródło inspiracji...i jak zwykle w moim przypadku zawiści, że ja tak nie umiem;)
http://szmatkalatka.blox.pl/html - z życzeniami powodzenia w trudnym świecie e-biznesu!
http://mojezielonewzgorze.blogspot.com/ - z podziękowaniem za świąteczne inspiracje! I to nic, że w tym roku większości nie wykorzystam, ale jest co planować;)

Miało być 10 obdarowanych, ale nie chcę wymyślać na siłę, a te 4 blogi w ostatnim czasie inspirują mnie najbardziej;)

********
Po drugie chwalę się nieco wcześniejszym prezentem bożonarodzeniowym...Nadworny Fotograf zaszalał i swojej nie zasługującej na takie cymesy żonie sprawił najpiękniejszą zabawkę świata:



zdjęcie pochodzi ze strony www.eti.com.pl

Zabawka jest cudowna, chodzę wokół niej jak pies wokół kości, bijąc się po łapach, żeby nie zasiąść na dobre, bo obowiązki czekają, rodzina posiłków oczekuje, praca nie zrobi się sama, a ja bym najchętniej zamknęła się w kuchni i szyła, szyła i szyła...;) Na razie to co prawda myślenie bardziej życzeniowe, bo maszyna jest sporo mądrzejsza ode mnie - w kwestiach szyciowych przynajmniej - ale sama możliwość obcowania z cudem jest fantastyczna!

*****

Po trzecie, Gajowa w końcu ruszyła leniwe cztery litery i zabrała się za załatwianie reklam dla sklepu, co jak ma nadzieję i jak obiecują dostawcy tychże zaowocuje ruchem w interesie jak w Media Markcie w noc wyprzedaży;))

*****
I po czwarte, moja serdeczna przyjaciółka a także potencjalna teściowa Potwornickiej (zaznaczam to na każdym kroku, żeby mieć na piśmie, jakby co...;) poszukuje scraperki z Wrocławia, która pomogłaby jej rozwiązać pewien scrapowy dylemat - szczegóły tutaj: http://lylis.blox.pl/2009/12/Pomocy-scraperskiej-trzeba-mi.html Może znajdzie się dobra dusza i pomoże?


A teraz oddalam się pochodzić trochę kolo maszyny pod pretekstem zrobienia pilnych porządków w tkaninach;)



3 komentarze:

  1. Kochana!
    Dziękuję za wyróżnienie :)
    Nie wiem czemu nie trafiłam do Ciebie wcześniej?
    Rozbawiło mnie to co napisałaś :) Bo wiem dokładnie co czujesz :)
    Rodzina oczekuje obiadu :) a Ty najchętniej byś szyła szyła szyła szyła .... :)
    Mam tak codziennie :) Nie wiem jak mój mąż to wytrzymuje ;)

    Pozdrawiam Cię serdecznie i jeszcze raz dziękuję!
    Zuzia

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale sprzęt... kurka Pat, toż dopiero szycie będzie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję wypasionego prezentu od Gwiazdora :))

    OdpowiedzUsuń