środa, 14 lipca 2010

Sto lat, córeczko!

W chwili, gdy piszę te słowa mija dokładnie dwa lata od chwili, kiedy po raz pierwszy dostałam ochrzan od swojego dziecka...tak, tak, albowiem Potwornicka urodzila się z pretensją w głosie i wyrazem głębokiego zniechęcenia na twarzy dokładnie 2 lata temu o 10.20;) Ponieważ ja w tym czasie byłam głównie zaabsorbowana tym, że z pewnością tną mnie na żywca, a na pamiątkę zaszyją chustę, albo i nożyczki, a moje główne zmartwienie stanowilo to, że dziecie płci nieokreślonej okaże się jednak na finiszu chłopcem i będzie skazane na paradowanie w gejowskich, różowych body, toteż z niejakim zaskoczeniem przyjęłam fakt, że jednak kogoś w brzuchu miałam, ten ktoś okazał się dziewczynką, nie urodził z sześcioma palcami (jedna ze schiz ciężarnej czekających na poród;P) oraz ma głos tak przenikliwy, że szyby pękają;)

Niestety i tym razem schrzaniłam możliwość wygłoszenia wiekopomnych słów, które bedzie mozna wnukom przekazywać...taka, karma, widać...fakt zaistnienia Potwornickiej w postaci 2 kresek na teście powitałam soczystym "o, k****" (wyjaśniam od razu, że była jak najbardziej planowana i oczekiwana:), zaś pierwszy rzut oka na wymiętego wielkouchego elfika zapisał się w historii rodziny jękiem "urodziłam Mariana (teścia)";))

Wielkouchy elfik wyglądał wówczas tak:
i rzeczywiście wyglądał, jak wypisz wymaluj teść, mężczyzna urody dyskutowalnej;) Na szczęście potem było już tylko lepiej...




...aż poczwarka przekształciła się w motylka;)



Motylek, ma głos obecnie równie doniosły co dwa lata temu, zaś spektrum możliwości narzucania własnej woli zdecydowanie większe...i dobrze mi tak;) Ma moj upor i dobre serce Nadwornego i ta opcja jest zdecydowanie lepsza, niż gdyby było odwrotnie...a zatem

Szczęśliwego życia, Florentynko;)

****

Losowanie Candy dziś wieczorem no chyba, że... ale to raczej niemożliwe, ponieważ zgodnie tu doszliśmy do wniosku, że Beniamin jest ciążą urojoną i dlatego się nie rodzi;))

****

No to zgodnie z nową świecką tradycją, odpowiedzi na komentarze tutaj:

Bardzo Wam wszystkim dziękuję za życzenia, przekażę pannie Florentynie osobiście już w niedzielę....chociaż w sumie chyba zaraz zadzwonię do jej taty, żeby odczytał jej wszystkie komentarze z bloga już dziś;)

Annaszo, Ivalio - no mówiłam, ze nie bedzie prosto z zagadką...nie bedzie także prosto wymyśleć kolejną tak trudną:P, więc następne candy bedzie może bez zagadki?Moje dziecko takoż uważa, że imię ma wyjątkowo skomplikowane, więc sama siebie nazywa "Lala";)

Aniu-Brises, ależ podkradaj, to dla mnie zaszczyt, że moje zdjęcie chce zeskrapować mistrzyni polskiego scrapbookingu;)


13 komentarzy:

  1. :))) Lubię do Ciebie zaglądać i czytać Twoje posty, zawsze się przy tym nieźle ubawię :)
    Dotychczas jedynie podczytywałam i nie zostawiałam komentarzy, ale tym razem zostawię słowo, a właściwie życzenia dla Potwornickiej (która "przekształciła się" w niezwykle urodziwą panienkę!)- 100 Lat, dużo uśmiechu, radości i niesłabnącego uporu w życiu w dążeniu do celu! :)
    Serdeczności dla całej Rodzinki przesyłam.

    OdpowiedzUsuń
  2. wszystkiego najlepszego dla pięknego Motylka co jak już widać będzie prześlicznym Motylem:) dodam tylko że mój syn również był"płciową zagadką" no i niestety pierwsze tygodnie witał w ubraniach po siostrze ,nie koniecznie męskich, teraz już jest lepiej.Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. I od Ciotki-Nieciotki z pobliskiego osiedla także życzonka szczęśliwości... A prezencik już niemal uszyty... Pozdrawiam po nowemu;)

    OdpowiedzUsuń
  4. O, stu lat w szczęściu dla Motylka! :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna Córunia!!!Wiele radości w życiu dla Mamusi i Córusi. A Młody niech nie czeka, niech się rodzi!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mamusiu Potwornickiej z okazji drugiej rocznicy życzę Jej i Tobie byś obserwowała wzrastanie motylka córki, potem motylków wnucząt, no i może jeszcze gromadki motylków prawnucząt;-)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiesz co Gajowa??? Teraz to juz wiem przynajmniej jakie Twe słodkie dziewczę imię ma cudne!! Spasowałam w poszukiwaniach na blogu, coś mnie się obiło wcześniej, ale licho się obiło i dałam se obroku.I nie będę losować cukierasów, przez wielkie tajemnice:(((
    Ale co tam, nie ostatnie candy. No chyba że Gajowa wymysli sobie odgadywanie imienia Nadwornego...

    Teraz niech Gajowa dziecku czyta:
    Najlepszego Florentynko, słoneczka niezachodzącego, mamusi kochającej i spełniającej marzenia wszelakie, tatusia często noszącego na barana, i samych radosnych dni:)))) Gajowa ma to przeczytać słowo w słowo!!!!

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystkiego najlepszego, śliczna Florentynko! Za Chiny Ludowe bym nie odgadła jak ma na imię twoje cudne dziecię, więc candy nie dla mnie, ale może kiedyś jeszcze Gajowa wymyśli coś co nie będzie tak trudne, hę? ;))))))))

    OdpowiedzUsuń
  9. Sto lat dla potomków Gajowej:)!!!!!!!!!! Mogę ukraść po cichutku to zdjęcie i je scrapnąć? Mogę, już ukradłam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. jak tera se jest motylkiem to co będzie za lat 10 albo 20 ? chyba całe miasto chłopaków w kolejce stać będzie....

    OdpowiedzUsuń
  11. :) wszystkiego najslodszego dla Florci :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Flora jest śliczna! Tak jak jej pierwowzór literacki (zgodnie z opisem autorki) ;-)

    Rośnij zdrowo Motylku! Wirtualne buziaki od wirtualnej ciotki :-***

    OdpowiedzUsuń
  13. Wszystkiego dobrego i od nas... Dużo radości i wielu przyjaciół na każdym kroku :*

    OdpowiedzUsuń