wtorek, 6 lipca 2010

Nieznośny bieg czasu...

...czyli o tym, dlaczego Gajowa bloga zaniedbuje... A zaniedbuje, bo:

a) siedzi jak na szpilkach w oczekiwaniu na poród - siostra myje podłogi szczoteczka do zebów, biega ( o ile krok pijanego yeti można biegiem nazwać) do marketu po kilka razy dziennie oraz odprawia różne gusła, żeby młodego człowieka przekonać do wyjścia, a młody człowiek tylko się w brzuchu podśmiechuje i ani myśli lokum opuszczać - w związku z powyższym Gajowa wyjeżdża nieodwołalnie jutro i zamierza wpłynąć na siostrzeńca całą powagą autorytetu najstarszej ciotki;)  Gajowa jednakowoż podejrzewa, że młody człowiek czeka do zakończenia mundialu i zwycięstwa jego rodaków tudzież do 15 lipca, żeby uczcić swoje dwunarodowe pochodzenie narodzinami w okrągłą rocznicę bitwy pod Grunwaldem;)

b) siedząc na szpilkach Gajowa jednocześnie rozpoczyna i zwykle niekończy różne sprawy.

I tak rozpoczęła pędzenie w warunkach domowych, które jest obecnie na takim oto etapie:

w ramach przygotowania domu do przetrwania pod opieką Potwornickiej i Nadwornego, jedne kwiatki zalewa wodą na zapas...



a inne zasusza (bo woli zrobić to sama, niż potem na rodzinę pomstować)...



robi porządki w przydasiach (dzięki niezwykłym skrzyneczkom Magdy;):





 bo jak wróci to już na pewno weźmie się za szycie ekwipażu do pokoju Potwornickiej (nadal w fazie głęboko koncepcyjnej, czyli takiej:



A w ramach wykańczania zaczętych prac i siebie, Gajowa w końcu zrobiła męczony od miesięcy kocyk dla mlodego człowieka:


Kocyk, wbrew pozorom nie jest koślawy, tylko Gajowa znowu Nadwornego nie dopilnowała, a ten znowu postawił na technikę, kosztem artystycznego obrazu dzieła:)

A tu jeszcze trzeba zawodowo pracować, mundial oglądać, farmę internetową prowadzić, blogi poczytać... ech, jakby Gajowa stłumiła w sobie onegdaj niechęć do dzieci, to by teraz miała zasłużone nauczycielskie wakacje;)

I dwie kwestie informacyjne:

Candy zostanie wylosowane w terminie...choćby z aresztu;)

W Srebrnym Gaju wyprzedaż letnia - wszystko 30% w dół - radzę zajrzeć, bo Gajowa powoli dojrzewa do stawienia czoła faktom i temu, że cały ten biznes potrzebny jej jak kozie dzwonek...

Gajowa idzie zatem pisać instrukcje dla Nadwornego: "Nasze dziecko nie żywi się wyłącznie czekoladą", "te kolorowe gatki na dolnej półce to piżamki, nie chodzimy w tym do żłobka", "nocnik sluży do treningu czystości, a nie noszenia na głowie" i takie tam; pralkę na szczęście Potwornicka umie obsługiwać sama, więc pokaże tatusiowi;)

Następny wpis już pewno z wysuniętej placówki...no chyba, że się Gajowa w państwie ościennym nie dogada, to wtedy, zważywszy na nerwowość ogólną, może polecieć J.M.R-em ("Polaków biją!":) i będzie nadawać z komórki z aresztu...

Moje drogie, jakieś dziwactwo mi blogger robi, bo na maila Wasze komentarze przychodzą, a tu ich nie widzę...co gorsza nie widzę też swoich komentarzy pozostawionych na innych blogach - mam nadzieję że to chwilowe, a nie zostałam skreślona z Internetu;P Zatem odpowiem, jak się dziwactwo naprawi... - właśnie wpisałam to w komentarzach i tyż zeżarło...

15 komentarzy:

  1. kocyk paradny, dzieło dla Potwornickiej zapowiada się intertesująco
    z tą rocznicą i przyjściem na świat to nie taka głupia koncepcja,wierzyć , nie wiwrzyć ale się sprawdza.....

    OdpowiedzUsuń
  2. Gajowa, wszystko fajne, ale TEN SŁÓJ przyciąga mój wzrok, jak nie wiem, co! :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Pada, szkoda że nalewka w trakcie... kocyk śliczny acz maciupeńki... przydałyby się te smakowitości i śliczności na deszczowy... no może nie poranek... ale jak przestanie padać;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. No właśnie ... niedokończone i bieżące sprawy - jak je pogodzić jak połapać .... u mnie odwieczny dylemat ... nie jestem systematyczna po prostu ... kiedyś podobno byłam.
    Też mam nastawioną:) inną wczoraj filtrowałam:)
    U mnie farma wzorcowa za to ogród w realu ... szkoda gadać ...
    Potwornicka to dzielna kobietka ... buziaczki jej ślę:)
    I co się dziwisz, że Małemu się nie spieszy ... musi to jeszcze przemyśleć:)
    Trochę zazdroszczę Ci biznesu ... jam już za stara by się w coś pakować ... ech, ....

    Miłych wakacji!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Gajowa, wbrew pozorom, pracowita bardzo kobieta jest :))) Powodzenia Gajowej życzę w przywoływaniu Potomka siostry na świat :D Kocyk super, a ekwipaż do pokoju Potwornickiej zapowiada się bajerancko ;)) Pozdrowienia i powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  6. na przyspieszenie porodu polecam zasadę trzy S, czyli sex, sutki i schody, myślę że wyjaśnień nie trzeba a 4 miesiące temu sprawdziłam i działa;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Siostrzeńcowi coby się na przyjście zdecydował radzę - danie z chili niech mamunia wszamie... Moja cócia szybciorem po takowym Kubusia powiła... :)
    Pędzisz smakowicie ! hmmmm :) (rozmarzyłam się)
    Widzę , że wena Gajowej nie opuszcza i na warsztacie cóć pięknego?! :)
    Pozdrawiam i udanego wyjazdu życzę ! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moje drogie, jakieś dziwactwo mi blogger robi, bo na maila Wasze komentarze przychodzą, a tu ich nie widzę...co gorsza nie widzę też swoich komentarzy pozostawionych na innych blogach - mam nadzieję że to chwilowe, a nie zostałam skreślona z Internetu;P Zatem odpowiem, jak się dziwactwo naprawi...

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj dzieje się u Ciebie , dzieje :)
    Kocyk uroczy, moje ulubione kwadraciki, pięknie Ci wyszedł.
    Pozdrawiam i siostrze szybkiego porodu życzę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Gajowa, to jakiś "ogólny trend" dzisiaj na blogerze, bo ja mam to samo u siebie. To znaczy nie ma komentarzy, chociaż są. ;(

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszystko będzie dobrze i pięknie. Ubawiłam się instrukcją ale to "samo życie" Niech siostra okna umyje-wszystkim pomaga:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kocyk sliczny:)
    Słoik jednak śliczniejszy;)))))
    ekwipaż obiecujący, TE kolory, TE tkaniny - BOMBA:)))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Uśmiawszy się serdecznie z rad spisanych dla Nadwornego, obwieszczam wszem i wobec, że żywię głęboką nadzieję, iż to nie rodacy upartego młodzieńca zwyciężą :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Oł jeeeeee! Nie wierzyłam, nie wierzyłam! Tylko troszkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. O kurcze! Dopiero teraz tu dotarłam i widzę "kopię" moich poczynań :-DDD

    OdpowiedzUsuń