środa, 21 lipca 2010

When a child is born...

...to na calym świecie powinna zapanować radość, ale to dziecko rodziło się w nieludzkich cierpieniach i o mały włos pozbawione zostaloby matki, zanim zdążyło ją zobaczyć.

Nie mam siły pisać o tym, co się stało, nie umiem bez używania słów niecenzuralnych i nie chcę póki nie zobaczę dowodów pozwalających w pełnej mocy prawa zrównać z ziemią pewien szpital i najchętniej osobiście zrobić osobom odpowiedzialnym, to co one zrobiły.

Ale nie bedzie smutno, bo finał wbrew chęciom i zamiarom lekarzy-oprawców, a może tylko ignorantów, jest pozytywny:

18 lipca o godzinie 1.27 urodził się Benjamin Leon R.;) Ma brązowe oczy i blond czuprynę, nie widziałam go jeszcze, ale nie wątpię, że jest śliczny;) Jego dzielna mama przeżyła próbę eksterminacji, ale dużo czasu jeszcze upłynie nim dojdzie do siebie i będzie mogła się w pełni cieszyć synkiem.

(zdjęcie z witryny www.annegeddes.com, gdyż zdjęć właściwego młodego człowieka jeszcze brak;)


A ja za jakiś czas wrócę do właściwej tematyki tego bloga, potrzebuję jeszcze parę dni na ukojenie emocji, i dziękuję, że mnie mimo mojego milczenia odwiedzacie!

13 komentarzy:

  1. Super, że Maluszek już jest! :)
    Trzymajcie się mocno - dużo pozytywnej energii Mamuni przesyłam ! :)Z nadzieją , że wszystko będzie dobrze - pozdrawiam ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podczytuję od kilku miesięcy, ale jakos nie zostawiam wiele śladow.. dzis jednak napiszę :)
    Życzę mamie i maluszkowi wiele zrowia i pomyslności i siły do zmagania się z tym co przed nimi :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ekipa ziomów wrocławsko-londyńskich trzyma kciuki za powrót Mamuśki do pełni sił!!! Benek faktycznie zaskakuje włosami jak len :o).

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdrówka dla siostry w takim razie! duzo sił! Mnie tez chcieli wykonczyc, ale sie nie dałam ;) teraz sie moge smiac, ale bylo malo kolorowo :/...

    OdpowiedzUsuń
  5. Sił i zdrowia. Niech Gajowa do lasu idzie i wywrzeszczy całe ZŁE. Będzie lżej... chyba...
    No i znowu wyszła znana prawda o szpitalach, jak rozumiem tym razem nie dotyczy to jednak służby w naszym kraju:P Pocieszające??? Chyba nie:P
    Nie mniej ZDROWIA, SIŁ i WIELKIEJ RADOŚCI z Benia:))))

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdrowia i siły dla mamy maluszka!
    A Benjamin niech się zdrowo chowa :-))
    Odparuj i tak jak pisze Iwona - wywrzeszcz całą złość!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze , ze wszystko sie tak pięknie skończyło dużo zdrowia dla malucha i mamy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. ...abstrahując od konieczności podjęcia działań inkwizcyjnych (wszystko w swoim czasie- jak to się na wsiach nie bez powodu mawiało: Boże młyny mielą powoli, ale sprawiedliwe)Benek na pierwszy rzut oka całkiem podobny do dzidziusia ze zdjęcia:) i nie mniej ładny:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Witamy nowego obywatela świata i życzę dużo zdrowia mamie i maluchowi

    OdpowiedzUsuń
  10. gratulacje ! zdrowia dla świeżej mamuśki
    a Tobie ochłonięcia z nerwów

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też ledwie daję radę usiedzieć na miejscu, jestem wstrząśnięta tym, co się wydarzyło.
    Niech od tej pory będzie już tylko lepiej...

    OdpowiedzUsuń
  12. ...życzę by już teraz tylko z górki im było...
    niech się im szczęści!

    OdpowiedzUsuń
  13. Duzo zdrpwia Mamie Maleństw, by miała siły sie cieszyć życiem;-)

    OdpowiedzUsuń