środa, 3 lutego 2010

Wyróżnienia i wyjaśnienia;)

Gajowa znowu robi za siostrę oddziałową w szpitalu w centrum miasta, stąd jej wena sklęsa nieco, a raczej nie ma szans na twórcze rozwinięcie, albowiem jest tak (krótki wtręt o polskich warunkach mieszkaniowych;)
Srebrny Gaj offline posiada w przeciwieństwie do wersji online zaledwie dwie komnaty (umówmy się, ze komnatą mozna nazwać wszystko co ma powyżej 10 m2). W jednej obecnie spoczywa pan domu w pozie cokolwiek katafalkowej...czy zauważyłyście, że choremu mężczyźnie w sposób naturalny przychodzi pozycja leżąca, ala dostojny nieboszczyk? Oczy lekko przymknięte, skrywające ból nie do zniesienia, oblicze blade lub dramatycznie potem zlane (zależnie co termometr pokaże), ręce efektownie w małdrzyk na kołdrze splecione, do tego efekty dźwiękowe w postaci zduszonych jęków lub dramatycznego kaszlu rodem z "Czarodziejskiej Góry". W takiej zatem pozycji spoczywa Nadworny - dla pocieszenia fankom Nadwornego wyjawię, że nie cierpi na galopujące suchoty, ani hiszpankę tylko zwykłe zapalenie oskrzeli;)

Na pozycję umierającą nabrać się dała nawet Potwornicka, która nie domaga się wejścia do pokoju w tradycyjny sposób kopiąc w drzwi lub waląc głową tylko nieśmiało puka, zagląda robi tacie papa i odchodzi ze smętną miną., a i w domu zachowuje się zdecydowanie spokojniej i grzecznej...i teraz Gajowa ma dylemat: powiedzieć dziecku, że tata wyzdrowieje, czy nie?:) Powiedzenie pocieszy być może Potwornicką, niepowiedzenie pocieszy Gajową, która być może czas dłuższy cieszyć się będzie grzeczną pierworodną.

ale ad meritum jest takie, ze w związku z zaistniała sytuacją kisimy się z Potwornicką, jej starszą siostrą cioteczną, która spędza ferie w mieście, oraz licznymi odwiedzającymi (ferie...wszyscy wolne mają...oprócz Gajowej;P) w komnacie numer dwa, a tam również stoi na honorowym miejscu maszyna...stoi z rozgrzebanymi  serduszkami i serce sie kraje, bo ani czasu ani możliwości serduszka dokończyć. Gajowa daje jeszcze Nadwornemu czas na cierpienie do weekendu, a potem koniec laby, bo szyć na kiermasz trzeba;P

Z tegoż samego powodu mamy lekki poślizg z wstawieniem nowych cudnych rzeczy dziecięcych do sklepu...ale trudno, Gajowa sama zdjęć nie popełni, trzeba czekać aż Mistrz wydobrzeje;)

Apropos kiermaszu, to mamy już oficjalne info, a brzmi ono tak:

************************
WALENTYNKOWY KIERMASZ W Quattro Café
Wrocław, ul. Kamienna 115 (budynek GANT)

11 i 12 lutego w godz. 13:00 - 19:00 sklep internetowy "Srebrny Gaj" oraz restauracja "Quattro Café" zapraszają na kiermasz SERDECZNYCH UPOMINKÓW: ręcznie wykonanych walentynkowych karteczek, serdecznych pluszaczków i innych przemiłych drobiazgów, które możesz podarować ukochanej osobie.

Dla tych, którzy skorzystają w tym czasie, z usług restauracji, specjalny rabat 5% na wszystkie upominki! szczegóły na www.srebrnygaj.pl oraz pod numerem 512 036 783

**********************

 
Gajowa zaraz wykona amatorski bannerek i zamieści z prawej lewej  (Gajowa jest lewusem i permamentnie myli kierunki;) strony bloga - chętni mogą zamieścić go u siebie;)

A i jeszcze się pochwalę harmonią wyróżnień otrzymanych od Miluszkowego kuferka oraz od Penini. Oczywiście przekazuję je dalej....ale nie chcę wyróżniać nikogo szczególnie, bo jest to niesłychanie trudne, zatem wyróżniam w sposób stały i niezmienny wszystkie blogi po lewej (tym razem dobrze;) stronie bloga za to,, że codziennie mnie inspirują, zachęcają do nowych prób i poprawiają humor!


6 komentarzy:

  1. :) Świetna "historia choryby" :) Skąd ja to znam?;)
    Kurcze, wybiorę się na rozpoznanie terenu tj. Kiermaszu, przy najbliższej(wrocławskiej) okazji... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nadwornemu życzę szybkiego powrotu do zrowia, Gajowej - do maszyny, a Rodzince - spokojności :-)
    Po cichutku szykuję się na ten kiermasz...
    Pati, pisz książkę!!! Czyta się Ciebie jednym tchem!!! :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny opis męskiego stadium choroby! Bardzo lubię Cię Pat czytać! :) Z tą książką to bardzo dobry pomysł jest :).

    Chętnie bym na kiermasz wpadła... Może na kolejny mi się uda. Kciuki i tak będę trzymała!

    Zdrowia Nadwornemu, cierpliwości Tobie i spokoju wszystkim :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękujemy za życzena - nadwornemu przekazane, zdrowieje w oczach;) Dodatkowe podziękowania dla Leny, która nadwornego zagrypionego w delegacji ratowała;)

    A z pisaniem....no zobaczymy;)

    OdpowiedzUsuń
  5. boskie...nie znam stanu rzeczy bo wiadomo ...Pan idealny...ale moja wyobraźnia bogata i Gajowego widzi w tej pozie :)
    potwornicka..jesteś the best :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nadwornemu- zdrowia! I co by Gajowej i POtwornickiej nie sprzedał bakcylków.Szycie świetnie Ci idzie!

    OdpowiedzUsuń