poniedziałek, 11 stycznia 2010

Magicznie...

...się zrobiło za oknem;) Wszyscy narzekają,  że zaspy, że wyjechać spod domu się nie da, że zimno, a ja nie - owszem, narzekam, nawet słów niecenzuralnych używając, gdy brnę w śniegu po kolana do żłobka, czy gdy w celu uruchomienia auta, trzeba najpierw zgadnąć, która biała górka należy do nas, a następnie ją odśnieżyć i odpalić (gwoli prawdy historycznej - czynności faktyczne wykonuje Nadworny, ale narzekam ja;). Ale tak bardzo brakowało mi prawdziwej zimy przez ostatnie lata, że nic nie jest mi w stanie tej radości zmącić, a widok roześmianych oczu Powtornickiej ciągniętej na sankach przez tatę i  wydającej okrzyki zachwytu, jak Krecik z oldschoolowej bajki - bezcenne;)

Ten przydługawy wstęp niebezpiecznie ocierający się o grafomanię służy jednak wprowadzeniu nastroju dla prezentacji magicznych cudności, które właśnie pojawiły się w Srebrnym Gaju, a przede wszystkim powitaniu w gronie naszych Twórców Małgosi, znanej wielu z Was z bloga Peninia Art. Słowo "kobieta Renesansu" jest ostatnio tym, którego używam chorobliwie często, no ale tak dobrze oddaje umiejętności wielu Gajowych Twórczyń, że użyję go znowu;) Wystarczy bowiem zobaczyć jak wiele różnorodnych technik z niezmiennie pięknym skutkiem zna Małgosia i nie zawaha się ich użyć;)




Ja czułabym się w pełni usatysfakcjonowana umiejąc choć jedną z nich;)
Więcej cudności autorstwa Małgosi znajdziecie tu: Srebrny Gaj. Dziś także w SG pojawią się kartki zupełnie wyjątkowe - zawiadomienia dla przyszłych tatusiów i dziadków ;)

A tymczasem nadal czekamy na kartki walentynkowe, które ani chybi siedzą gdzieś w zaspach pod Kutnem, skoro nie ma ich ani u autorki, ani u mnie ;)

Oddalam się do maszyny, bo kupa drobnostek rozgrzebana, wszystkie z terminem na wczoraj....ale może jeszcze popada, nie uda się do żłobka dojechać i zyskam kilka cennych godzin, zanim Potwornicką do domu odstawi policja;)

1 komentarz: