niedziela, 17 stycznia 2010

Martwa cisza zapanowała...


gdyż w gajowej posiadłości szaleje Nadworny z wiertarką i pędzlem, czyli mamy mały remoncik...mały z założenia, bo wlecze się tydzień i końca nie widać. W związku z tym Gajowa warcząc pod nosem przesiaduje całymi dniami zamknięta z Potwornicką i obie utwierdzają się w przekonaniu, że los obdarzył je najgorszą matką/córką (niepotrzebne skreślić) we wszechświecie, podczas gdy Nadworny również warcząc pod nosem pracowicie skręca, wierci i maluje... Atmosfera to malo sprzyjająca kreatywności, bo nie da się szyć z przyklejonym do nogi wyjącym aniołkiem, ale Gajowej udało się nie wiedzieć kiedy wykonać w końcu zaległe prezenty dla styczniowych jubilatek... pokazuję je już dziś, choć adresatki jeszcze ich nie otrzymały, ale jest pewna nadzieja, że w tygodniu Gajowej w końcu uda się na pocztę dotrzeć;)

Podkładki numer 1 (nie są aż tak koślawe jak na zdjęciu, aczkolwiek nie da się ukryć, że kąt prosty nie do końca trzymają;)



Oraz podkładki numer 2, do których Gajowa szyje po raz trzeci ocieplacz nakubkowy, bo dwa poprzednie zepsuła fatalnie....


Reszta szumnie zapowiadanych planów szyciowych leży rozgrzebana i czeka aż Potwornicka wyzdrowieje i wróci do żłóbka, a Nadworny w końcu upora się z gigantycznym regałem naksiażkowym;) A wtedy Gajowa sobie obiecuje, że nadrobi wszystkie zaległości...

Zapraszam też do SG do działu Nowości, gdzie z dawien obiecywane kartki walentynkowe i różne takie;)

******

Rzutem na taśmę wypatrzyłam takie oto cudne zielone candy O tu w Fejwerkowie ;):



7 komentarzy:

  1. prześliczne wyszły te twoje podkładeczki!
    szczególnie te zielone mi się podobają bo ta zieleń tak wiosną pachnie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne podkładki - bardzo energetyczne! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No proszę... za każdym razem coraz lepiej... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No tak...jeszcze rok, jeszcze dwa i się nauczę zszyć prosto kwadrat;) A za dekadę to hohoho, może i aplikację zrobię;)
    Dziękuję za miłe słowa - rzeczywiście mimo nieodwzajemnionej miłości do zimy, już mi coś w środku tęsknotę za wiosną budzi...;)

    OdpowiedzUsuń
  5. W dużej patchworkowej podobają mi się te "wałeczki" po przepikowaniu! :) Cały komplet urokliwy!
    A zielone powalają wiosennością!!
    Poza tym bardzo ładne zdjęcia!!
    No i szybkiego zakończenia remontu!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zrób ocieplacz na kubek koniecznie!może być dla mnie na Dzień Kobiet!:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Wytrwałości!!!
    Szkoda, że Cię nie było...
    Może następnym razem?!
    Fajowe podkładki, czekam na ocieplacz! :*

    OdpowiedzUsuń