poniedziałek, 22 marca 2010

1% podatku

Przekazujecie? Mam nadzieję, że tak;) Ale może w tym roku zastanawiacie się komu? To ja mam gotową odpowiedź Fundacja Chleb Życia siostry Małgorzaty Chmielewskiej. Ja swój 1% , a czasem coś wiecej, przekazuję właśnie jej. A dlaczego?

Bo, po pierwsze, tak sobie myślę, że na chore dzieci da każdy, a na ludzi wykolejonych, nie umiejących się odnaleźć w życiu, już mało kto, bo to mniej wzruszajace, a bardziej bliskie brudowi życia.

A po drugie, bo osobiście niesłychanie podziwiam siostrę Małgorzatę, za to jak swoje życie - prywatne, kościelne i społeczne poświęciła ludziom, nad którymi mało kto się pochyli, których na codzien nie widzimy lub widzieć nie chcemy. Podziwiam ją za to, że nie dość oddania swego życia ubogim, podjęła jeszcze niesamowity wysiłek adoptowania i wychowania dzieci chorych...nie mam złudzeń, że ja do takich czynów nie byłabym zdolna, tym bardziej więc darzę siostrę Małgorzatę niesamowitym szacunkiem... i w zasadzie nie mam dla mnie znaczenia, to że jest katolicką zakonnicą. Nie jestem katoliczką, więc jak dla mnie mogłaby być równie dobrze rabinem, popem czy ateistką...ważne dla mnie jest to, że jest niesamowicie dobrym człowiekim, a takim  ludziom pomagać warto!

Zatem, jeśli macie na zbyciu 1% to może warto go oddać właśnie jej?:)

W linkach po lewej stronie (Blogi różne) znajdziecie też bloga siostry Małgorzaty, gdzie można poczytać mniej formalnie o jej działaniach.

2 komentarze:

  1. wprawdzie rubrykę dot 1% wypełniam, choć z zażenowaniem niejakim ze względu na kwotę nieco za mało znaczącą, by ją komuś ofiarować...kiedy byłam z mniejszą dziewuszką w ciąży nie wiedziałam, czy urodzi się zdrowa- wiedziałam, że na ok 98% tak...kiedy urodziła się,okazało się że należy do większości- do dzieci bez większych problemów zdrowotnych. Staram się jednak pamiętać, że to fuks, na który sobie niczym specjalnym nie zasłużyłam- nie ma się co tłumaczyć, że nie mam tyle, by rozdawać- bo gdybym tego fuksa nie miała, to nie tylko siły, ale i pieniądze musiałyby się znaleźć; inna rzecz, że to, co dane, zawsze z nawiązką wraca:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pewnie, że przekazujemy. Zawsze na tę samą fundację.

    OdpowiedzUsuń