czwartek, 4 marca 2010

Ni pies, ni wydra...

...wyszła tym razem Gajowej;) O taka:



Pewnie myślicie, że to konik? Wszyscy tak myślą, a to wcale nie konik, tylko piesek;) I nie wygląda jak konik dlatego, że Gajowa szyciowa niemota, tylko celowo...bo jego pierwowzór stanowi piesek, który naprawdę tak wygląda....matka Natura różne figle płata....

A ten akurat piesek jest skrzyżowaniem jamnika (wyglądowo) ze znerwicowanym nastolatkiem (charakterologicznie). Piesek jest wkurzająco przyjacielski, a przy tym do szaleństwa znerwicowany, a nerwice rozładowuje w sposób pieskom właściwy, atakując poduszki tudzież nogi przypadkowo dorwanych ofiar...;) Mówiąc wprost: piesek mnie i wiele innych osób wkurza, więc dziwnym wydawać się może, że chciałam go uwiecznić. Ale uwieczniam go, gdyż piesek jest ukochanym pieskiem mojego dziadka, który dziś kończy 86 lat;)

Dziadek jest bardzo chory, mało co słyszy i widzi, w związku z tym wady pieska mu umykają, ale jego zalety, czyli bezprzykładne oddanie swojemu panu, docenia tak bardzo, że nawet do szpitala ze sobą zdjęcia pieska bierze... Gajowa w związku z tym postanowiła Dziadkowi pieska w formie przenośnej sprawić;)

Piesek w oryginale jest czarno-czarny, ale te kolory dla osoby słabowidzącej mi nie pasowały, więc artystycznie zwierzątko przemalowałam na kolory jasne, a wyraźne. Zeby nie było wątpliwości, że to jednak piesek, dostał obrożę ze swoim imieniem...wiszący język, to już czysta złośliwość Gajowej, odzwierciedlająca mroczną częśc charakteru pieska ;P

Całość jest wypchana poduszką....dopiero teraz dotarło do mnie, że może nie był to najlepszy pomysł, zważywszy na preferencje seksualne pieska... No nic, w najgorszym razie przerobi się poduszkę na makatkę i powiesi baaaardzo wysoko;)

A w Gaju zaraza szaleje, Potwornicka Starych zaraziła, jako jedyny zdrowy ostał się kot, ale leniuch wstrętny nie daje się zagonić do gotowania i opieki nad chorymi....

18 komentarzy:

  1. no piesek jak sie patrzy :D , a dla dziadka 200lat w zdrowiu i radości, bo 100 to juz niedługo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pozdrowienia dla dziadka. I niech Gajowa z tym szyciem nie marudzi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastyczny psiak! Wypisz wymaluj bullterrier, brak mu tylko łatki na oku :) A co do dziwnie wyglądających psów, to mój jest mieszanką jamniczki długowłosej i buldoga francuskiego :O, wygląda jak dłuuugi pręgowany pies bojowy na króciutkich łapkach. A ile w tym długim ciele miłości ( i gazów...)
    Dziadkowi zaś życzymy zdrowia i wielu miłych i radosnych chwil spędzonych wspólnie z ukochanym pieskiem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Och jaka urocza podusia:))a dziakowi zdrówczka życzę :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja od razu jak spojrzalam to celowalam w psa.....nawet nieco Reksia mi przypomina.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja widzę wyraźnie, że to pies. I pierwsza myśl, że bulterier, jak widzę wyżej nie ja jedna takie skojarzenie miałam :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. To ja kot był chowany, że do garów się nie garnie? ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajna poducha, a psiak jak sie patrzy :)
    Po wyróżnienie zapraszam...

    OdpowiedzUsuń
  9. Serdeczne gratulacje dla Dziadka :)
    A kota to chyba na jakieś przeszkolenie musisz wysłać, no bo co sobie, kurde, myśli ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Boski piesek! A Gajową zapraszam do mnie po wyróżnienie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piesek, piesek bezsprzecznie i jaki ułożony i zaszczepiony i taki zadbany widać, że dla dziadka.

    OdpowiedzUsuń
  12. znowu poprzeczka pierońsko podwyższona, i jak bym się z tacką na herbatkę nie strała, słabo wypadnie:/

    OdpowiedzUsuń
  13. Fakt, jak teraz patrzę, to bulterierowaty nieco wyszedł... No nic, następnym razem może zrobie kota w kształcie świnki?:)

    Bardzo dziękuję za wyróżnienia, przekażę dalej wkrótce, jak trochę choroba odpuści i myśleć pozwoli;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zdrówka Wam i Dziadkowi życzę! piesek słodki ;-) Dziadzio będzie przeszczęśliwy! :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Pat, co Ty tu konia nam wmawiasz, albo wydrę... toż przeca widać, że pies...
    Kiedyś nawet podobny w jakiejś bajce dzieckowej występował...
    Zdrowiejcie Kochani, a jakby Wam trza było usłużyć w sprzątaniu albo w czem... to wiesz, że niedaleko w sumie Muchobór od centrum:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie, nawet przez chwilę nie myślałam o koniu, a o wydrze to już na pewno! O piesku tak i to uroczym bardzo, a do tego w jak bardzo szczytnym celu stworzonym! Super!

    OdpowiedzUsuń
  17. Wygląda jak pitbull, taki pies-koza :) Ale to nie zabiera mu ani krzty uroku :) Super, zwłaszcza te obszycia na łatach :)

    OdpowiedzUsuń