piątek, 12 marca 2010

Post chorobliwo-dziękczynny

Gajowa siedzi cicho jak mysz pod miotłą, bo za bardzo siedzieć nie może... po 2 tygodniach zapalenia oskrzeli, Gajowej wirus przeniósł się w regiony tylne i walnął w korzonki. Gajowa nie narzeka, ketonal robi cuda, Gajowa nawet pracuje, ale nawalona jak messerschmit środkami przeciwbólowymi i antybiotykami stała sie wybitnie mało twórcza, więc nie ma nic szanownym czytaczom do pokazania ;(

Gajowa jednak nadal wierzy, że tym razem jeszcze przeżyje i w tym celu nagromadziła kupę materiałów i czeka aż choróbsko odpuści, żeby do maszyny siąść;)

Tymczasem jednak, żeby sobie dalszych zaległości nie robić pochwalę się cudeńkami wygranymi u Ani. Wiedziałam, że przyjdzie do mnie cudna owieczka....aczkolwiek owieczka na zdjęciu jest niczym w porównaniu z owieczką na żywo, ktora jest po prostu boska! A do tego Ania dołożyła piękności kolczykowe (tu sfotografowane na uszach owieczki, bo Gajowa w chorobie wygląda jak zapuszczony stary kawaler i nie nadaje się do prezentacji...nawet uszu;). Bardzo dziękuję Aniu i mam nadzieję, ze spotkamy się na frywolitkowych warsztatach, bowiem licząc na ozdrowienie zapisałam się i Was też zachęcam - info u Ani na blogu;)


Poza tym chciałabym podziekować za ostatnio otrzymane wyróżnienia. Bardzo jest mi miło, że mnie zauważacie w tłumie innych blogów, ale podobnie jak coraz więcej blogowych dziewczyn dochodzę do wniosku, że jednak wolę komentarze;) Bardzo lubię czytać to co piszecie pod moimi postami, bo to jest żywa reakcja na to co robię i motywacja do dalszego pisania i tworzenia;) A z wyróżnieniami radość owszem, ale i wielki problem....też nie wiem, komu je przyznać, bo wszystkie blogi, które mam z lewej strony oraz kilka innych, które też podczytują są właśnie tymi, które wyróżniam zaglądając do nich często...

Dlatego niniejszym dołączam się do akcji "zmień wyróżnienie w komentarz" (stosowny znaczek z boku - wybaczcie nie pamiętam autorki, ja go pożyczyłam z blogu Aty. No i zachęcam do pozostawiania śladu swojej bytności u mnie;)


A dzis lub jutro w Srebrnym Gaju pojawią się różne śliczności niemowlęce oraz wielkanocne. Poza tym do 17 marca trwa promocja na wszystkie produkty salonowe - więc zapraszam serdecznie.

I na koniec odrobina wiosny, czyli malutka różyczka która mimo zadżumienia i wirusów smigajacych w powietrzu przetrwała i zakwitła;)

12 komentarzy:

  1. Mam wrażenie ,że limit chorób na ten rok już wykorzystałaś więc teraz ku zdrowu marsz.
    Ciekawa firanka w oknie

    OdpowiedzUsuń
  2. Choroby precz !! Wy zdrowiejcie !!
    Akcja jak najbardziej sympatyczna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przypadkiem (jak to zwykle bywa w blogowych wędrówkach) zawitałam na bloga Gajowej i bardzo mi się spodobało. Bardzo ta Gajowa zdolna:) aż chce się szyć!;) No i jakąś taką znaną mi słabość do błękitu widzę...;) Jeśli Gajowa pozwoli, to będę tu wracać.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnóóóóóstwo, mnóóóóóóstwo dobrych fluidów ślę, zdrowiejcie szybko!! :))) A te frywolitkowe warsztaty to gdzieś u nas, we Wro?

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękujemy za pozytywne fluidy - jeśli one nie pomogą, to już nic;)

    Kasiu, zasłonka wypatrzona na pchlim targu - jedyna w swoim rodzaju, bo kocia;) Kiedyś zrobię jej zdjęcie w pełnej krasie...

    Jasnobłękitna, miło mi, że Ci się spodobało - zapraszam do częstych odwiedzin, a sama zaraz biegnę zajrzeć do Ciebie;)

    Aniu, tak we Wrocławiu. Może się skusisz? Info jest tu: http://5element.org.pl/?p=154

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja również nieco chorobowo... blllleeee
    Owca we frywolitce? hmmm niczego sobie laseczka! ;)
    Dzięki za wspomnienie o warsztatach... :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szczęściara! O owieczce rzecz jasna mowa, a nie chorobach, które jak widzę przyczepiły się do Was na dobre... Mam nadzieję, że to się szybko skończy i już nie powtórzy.
    A akcja też mi się bardzo podoba! :)
    Zasyłam pozytywno-lecznicze fluidy! ;)
    A.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdrowiejcie szybciutko! Szkoda czasu na choróbska! I gratuluję wygranej :-))

    OdpowiedzUsuń
  9. O dzięki za informację o warsztatach! Nie wiem czy będę wolna, ale spróbuję!!!
    Marzą mi się frywolitki :)
    Zdrowiej, dziewczyno, bo pusto i szaro bez Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Aniu - zdrowia!;)
    Agato, dzięki za miłe komentarze także przy moich potworkach szyciowych - z ust mistrzyni maszyny to prawdziwe komplementy;)
    Ato - dzięki!
    Madziu - no super by było, jakbyśmy się spotkały na frywolitkach;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ejjj Babeczki ja też chcę się z Wami spotkać!!!
    Oj po łapach dam , jak "pani" słuchać nie będziecie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. No to powiem Wam, że wczoraj przelałam wpłatę rezerwacyjną :) Mąż powiedział, że przed porodem mam uszczknąć z życia i z hobby ile się da i on ze Smykiem zostanie, a ja mam robić co mi sprawi przyjemność :)
    No powiedzcie, czy nie najukochańsze to na świecie :)

    OdpowiedzUsuń