piątek, 6 listopada 2009

Dla uciechy i pociechy...

tym, co im się zdaje po obejrzeniu gajowych cudów, że sami nic nie umieją dziś przerywnik rozrywkowy, czyli com spłodziła dla odstresowania;)

Dla odstresowania znaczy się miało być, a przyprawiło mi kolejnych siwych włosów na głowie...i tak się nie poddam i już za dekadę lub dwie zobaczycie tu w pełni profesjonalnie uszyte moje dzieło:P A na razie prezentuję tego oto mocno doświadczonego przez los Ciastka - zresztą nie ma co na los zrzucać, bo to nie los zły, tylko krawcowa do bani. Co gorsza, krawcowa pewna tego, że po opanowaniu ściegu zygzakowego może już uszyć wszystko, nawycinała Ciastków adwansem kilka...no i teraz czeka, aż jej wkurzenie na swoje drewniane palce przejdzie, żeby je pozszywać.



Nadworny fotograf przedłożył tym razem dobro sztuki własnej nad cudzą i bezlitośnie wydobył wszystkie ciastkowe niedoróbki. Na szczęście dysponujemy w domu jednym bezkrytycznym odbiorcą - Potwornicką - która bez cienia przygany przygarnia wszystko co się da przytulić, więc i Ciastka przytuliła;)

A wkrótce kolejna Tilda jedyna w swoim rodzaju:P Już wycięta, czeka aż na mnie wena spłynie, zebym znowu nie zszyła jej na kwadratowo...;) Rozgrzebane też misie na konkurs u Edit...tak, misie, nie miś, gdyż z powodu błędów wykonawczych oraz luźnego podejścia do kwestii parametrów materiałowych misie powstają trzy, z czego jeden wielkości Potwornickiej;)

Ze sklepowych nowin: nadal grzebiemy przy ustawieniach, albowiem Gajowa dumna i blada, że już wszystko opanowała, dopiero po otwarciu sklepu zobaczyła, co zrobiła nie tak:P Dzięki jednak niezwykle wyrozumiałej pomocy technicznej, któtra dostosowała się formą przekazu do blondykowatego poziomu percepcji Gajowej, powolutku błędy się poprawia.

A już jutro lub pojutrze wrzucamy do Gaju kolejną dostawę: tym razem z firmy Wasz Wielki Dzień przybyły piękne masosolne anioły i pierniczki na choinkę (prawdziwe!;)

No a na koniec przypominam o konkursie ogłoszonym 2 wpisy wcześniej;)

3 komentarze:

  1. Niech żyje Ciastek! I przydaj mu licznych towarzyszy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Przy tym zalataniu i drewnianych palcach następne Ciastki bedą wielkanocne;) Ale dzięki za wiarę we mnie:)))

    OdpowiedzUsuń