poniedziałek, 9 listopada 2009

Nieznośny opór materii

...w kwestiach technicznych nastąpił, stąd w Gaju cisza:/ Technika Gajową przerosła totalnie, zdeptała i chichocąc zza monitora oznajmiła, że jak Gajowa natychmiast nie weźmie się za jakiś przyspieszony kurs informatyczny to ona z Gajową współpracować nie zamierza. Stąd bilans dzisiejszego dnia wygląda tak:

- certyfikatu SSL niet, bo Gajowa musi udowodnić, że jest sobą i Gaju właścicielką
- opcji Allegro niet, bo Allegro nie życzy sobie Gajowej, dopóki ta nie wykaże się umiejętnością zaawansowanego programowania
- płatności kartą niet, bo Gajowa nie rozumie regulaminu...

w związku z powyższym oraz tym, że Potwornicka dziś także stawiała opór materii, Gajowa w stanie wyższego wzburzenia siadła do maszyny i popełniła z rozmachem pierwszy w życiu patchwork;) wyszło nadspodziewanie dobrze - widać maszynę wściekłe oblicze Gajowej tak przeraziło, że obawiała się cokolwiek zepsuć, żeby z liścia nie dostać;) Patchwork zostanie sfotografowany w trybie makro, żeby był nie do rozpoznania, albowiem przewidywany jest na prezent bożonarodzeniowy.

Jeśli jutro technika nadal będzie stawiać opór istnieje obawa, że Gajowa machnie Tildę idealną albo co...

W tym tygodniu, jeśli Bóg da, a technika pozwoli, nowy duży desant produktów do Gaju, o czym bedzie się donosić na bieżąco, chyba, że Gajowa i Internet spsuje;)

4 komentarze:

  1. eh...powodzenia...
    komputer to zupełnie nie moja dziedzina sztuki, więc tym bardziej trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Pożyczyć Ci Qrczaka? :) Jutro i pojutrze ma wolne ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj trzymam kciuki aby gajowej się zakręty powykręcały !!
    A technika zaprzestała stawiania oporu !!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Może niech Gajowa zapamięta tę swoją minę, którą straszyła Bogu ducha winną maszynę? Nigdy nie wiadomo, kiedy i na jakim zakręcie historii się przyda :-D

    OdpowiedzUsuń