poniedziałek, 19 października 2009

Tyle słońca w całym mieście...było..:P

Słońca, słońca, słońca! Albo mocny sznur, żeby rozwiązać jakoś kwestię jesiennej depresji :P

Za oknem szaro, w duszy smętnie i nawet Halloween w naszej tradycji nie mamy, żeby jakoś przełamać tę szarość. Ale, ale.... zaraz zobaczycie, że brązy i szarości to niekoniecznie ponure klimaty, bo znam kogoś, kto mistrzowsko operując tymi kolorami, potrafi wlać do serca litry optymizmu. Poznajcie zatem kolejną srebrnogajową twórczynię: Anię Konieczną .

To o niej pisałam w jednym z pierwszych wpisów, zachwycając się przepięknymi podkładkami pod kubki... tymi dla herbatoholików :) Nie będę tworzyć eklektycznych opisów jej prac, bo szkoda słowem zburzyć, to co najlepiej pokaże obraz, więc po prostu popatrzcie na:

jesienne anioły:




jesienne misie:



a na koniec słońce w pigułce, czyli...:



i parafrazując tytuł bloga Ani - Jeszcze więcej czeka...w Srebrnym Gaju :)

Wkrótce kolejne srebrnogajowe cuda, a w międzyczasie historia tragikomiczna o tym, jak porwałam się z motyką na słońce, czyli jak nie umiejąc szyć, uszyłam lalkę :)

Zdjęcia, projekt i wykonanie wszystkich zamieszczonych w tym wpisie produktów są autorstwa Ani Koniecznej i do niej należą wszystkie prawa w tej kwestii.

2 komentarze:

  1. Otwieraj szybciutko ten sklep, bo już widzę, gdzie się zaopatrzę w prezenty świąteczne :)

    OdpowiedzUsuń