czwartek, 1 października 2009

Słów kilka ad meritum

...bo w sumie wstępniak nie mówi o Srebrnym Gaju nic:)

A zatem Srebrny Gaj ma być sklepem z cudnosciami - definicja cudnosci uznaniowa li tylko, czyli to co mi się podoba, co chciałabym mieć w swoim domu i rzeczy, które chciałabym,aby pokochało moje dziecko.
Od 14 miesięcy zajmuję się z lepszym lub gorszym skutkiem wychowaniem Potwornickiej o buzi aniołka i niemal tak samo długo chodzi mi po głowie mysl, że chciałabym, aby rzeczona Potwornicka wychowywała się w ładnych okolicznosciach przyrody.. oczywiscie, jak wszystkie debiutujące mamy dałam się uwiesć niezbednosci plastikowych garnuszkow klocuszkowych, pianinek wydajacych przeraźliwe dźwieki tudzież absolutnie niezbędnych (jak mi się zdawało;) 'markowym' ciuszkom szytym w Państwie Srodka.

Im bardziej jednak Potwornicka rosnie, tym bardziej zaczyna mi przeszkadzac to, że za parę lat ma szanse stać sie jedną z milionów kolekcjonerek różowych gadżetów i postanowiłam czynnie temu przeciwdziałać. A żeby misji nadać odpowiedni rozmach, postanowiłam otworzyć sklep, w którym mamy (i nie tylko) myslące podobnie będą mogły znaleźć wszystko, co niezbędne do tworzenia pięknego swiata...

Zaczynamy skromnie, ale plany mamy wielkie. Co z nich wyjdzie, pokaże czas, ale najważniejsze jest próbować!

cdn, gdyż Potwornicka nad wielkie plany Mamy przedkłada zabawę w kółko graniaste tu i teraz, czemu własnie daje głosno wyraz:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz